Co słychać u Jeżyków? Drukuj
wtorek, 16 kwietnia 2019 21:28, odsłon: 673

Na początku kwietnia grupa 6-latków odwiedzila żubry i nie tylko w Pokazowym Rezerwacie Żubrów. Rezerwat można zwiedzać bez przewodnika lub z przewodnikiem licencjonowanym przez BPN. Dzieci pamiętały, że wszystkie zwierzęta, również te żyjące w niewoli, potrzebują ciszy i spokoju. Podczas zwiedzania dzieci z dużym zainteresowaniem  obserwowały zbliżające się zwierzęta do ogrodzenia lub obserwowały je z oddali.

W pierwszej zagrodzie  przywitał dzieci wilk na wzniesieniu pozując do zdjęcia, a tuż obok leżała wilczyca. Kolejna zagroda z łosiem wywoła u dzieci duże zainteresowanie, łoś prezentował się okazale za swych długich nogach. Dzieci podchodząc do kolejnych zagród wspólnie z nauczycielem  czytały informacje przedstawione na tablicach edukacyjnych i mogły niektóre wiadomości na bieżąco zweryfikować. Najwięcej radości wywołały żubry, a właściwie młody żubr, który podszedł pod samą siatkę i zaczął „kąpać się” w piasku a chwile potem obsypał dzieci. Dużą ciekawość dzieci wzbudziło stado dzików, które wydawało się, że spokojnie sobie jedzą, gdy nagle zaczęły miedzy sobą walczyć swój kawałek ziemi. Spacer wyznaczonymi dróżkami rezerwatu dobiegał końca. Ale jeszcze przed nami było stado Konika Polskiego, i tu nie obeszło się bez niespodzianek, gdy podjechał samochód z leśnikami koniki podbiegły do zagrodzenia, okazało się, że wszystkie zwierzęta w rezerwacie tak reagują na zielony kolor (tak są ubrane osoby dokarmiające zwierzęta w rezerwacie). To było bardzo, ale to bardzo interesujące spotkanie na żywo z dzikimi zwierzętami zamieszkującymi naszą puszczę, dzieci mogły zobaczyć je na własne oczy, a także poszerzyć swoje wiadomości, a może nawet zachęcić do rozwijania zainteresowań w tym kierunku.

Kolejna przygoda „Jeżyków” dotyczyła słodkiego przedświątecznego spotkania ze „słodkim” gościem panią Sylwią Pilucik z manufaktury słodyczy karmelkowych. Do wykonywania lizaków używała naturalnych składników bez sztucznych barwników i ulepszaczy, a pokaz połączono z warsztatami dla dzieci. Najpierw  dzieci  obserwowały cały proces powstawania słodkości od wylania karmelu na kamienny blat poprzez nadawanie mu smaków i kolorów. Następnie każdy z 6-latek mógł własnoręcznie zrobić swojego świątecznego kogucika- lizaka, a wystygniętego i pysznego zabrać z dumą do swojego domu. Zapraszamy do obejrzenia zdjęć ! P.S. Lizaki - palce lizać!

 

Z okazji zbliżających się   ŚWIĄT    WIELKANOCNYCH Drogim rodzicom i kochanym  dzieciom życzymy niech te Święta będą pełne nadziei i wiary, radosnych spotkań przy wielkanocnym stole, oraz smacznego święconego jajka.

 

 

Swietłana Oleszow, Halina Pawluczuk

 

 

 

 

 

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku, zmień ustawienia swojej przeglądarki.Nasza Polityka Cookies..

EU Cookie Directive Module Information